Zacznę od biologii: trądzik powstaje na tzw. skórze właściwej (nie naskórku). Funkcją skóry jest ochrona wnętrza naszego ciała. Ośrodek sterowania dla skóry znajduje się w móżdżku, wykształcanym w starej mezodermie w okresie embrionalnym.
Skóra właściwa reaguje na konflikt biologiczny o treści ‘atak’. Kolokwialnie mówiąc, natura wzmacnia tę część skóry poprzez zgrubienie po to, by lepiej odeprzeć atak.
Atak może mieć charakter fizyczny ale też w przypadku człowieka słowny, symboliczny.
Zmiany trądzikowe są głębokie i bolesne. Nie ma lepszej symboliki dla oddania charakteru konfliktu, który kryje się za trądzikiem.
By on powstał, atak, którego doświadczamy musi mieć dla nas charakter głęboki i bolesny.
Atak słowny, krytyka, obraza, splamienie.
W emocjach dużo wstydu, ale też złości. Może dominować poczucie upokorzenia.
Dlaczego głównie twarz?
Bo to nasze być. To nasza tożsamość. Twarz jest moja, wyjątkowa, inna od wszystkich, odróżnia mnie od miliardów ludzi na całym świecie, nie ma takiej drugiej.
Zachować twarz. Zachować godność. Czuć się splamionym. Napluć komuś w twarz.
PRZYKŁAD:
Chłopiec lat 13. Koleżanka w klasie go nie lubi, po złości nazywa go gejem. Robi to przy innych, namawia innych, by go także wyzywali. Chłopiec nie czuje się gejem, czuje, że naruszana jest jego godność, jego twarz, jego tożsamość.
Powstają pierwsze zmiany na twarzy. Chłopiec chodzi do szkoły codziennie, sprawa trwa kolejny tydzień, powstają kolejne zmiany w wyniku kolejnych ataków. Prosi o wparcie rodziców, rodzice reagują, wspierają nauczyciele, ataki się kończą.
I tutaj ważny aspekt: mechanizm błędnego koła.
Ataki się skończyły ale są nowe zmiany. To już z faktu, że chłopiec widzi zmiany na twarzy codziennie w lustrze po kilka razy, maści nie działają. Rozpoczyna kolejny konflikt biologiczny ataku, tym razem: jestem ‘atakowany przez trądzik’, moja twarz jest okropna, ludzie się mnie brzydzą, jestem obrzydliwy. Atakuje sam siebie.
Do tego chodzi do dermatologa na bolesne zabiegi. Chłopiec nie lubi tych zabiegów, nie chce, kolejny atak, tym razem fizyczny, po każdej sesji u dermatologa powstają nowe zmiany. Poduszka rano jest zaplamiona krwią, wysiłek fizyczny powoduje ból zmian. ‘Nic nie działa, pozostanę z tym na zawsze, jestem zmęczony i obolały’.
Do tego dochodzą ‘życzliwe’ komentarze ‘ratowników’: Co masz na twarzy? Mam dobrą maść. Czemu nic z tym nie robisz? Co się z Tobą dzieje? Zrób coś z tą twarzą. Itd. Itp. De facto kolejne ataki powodujące kolejne zmiany.
Co działa?
Pewnie najlepiej byłoby usunąć z otoczenia wszystkie lustra. Do tego otoczyć się ludźmi, którzy ‘nie będą tego widzieć’ oraz komentować, tak, by zmiany mogły spokojnie się zagoić.
To jest bardzo trudne dla nastolatka chodzącego codziennie do szkoły.
Szczęśliwie w takich wypadkach rozwiązanie znalazła farmakologia. Są też terapie naturalne.
Moje ostatnie doświadczenie
Ostatnio ‘wyskoczył’ mi pryszcz nad górną wargą. Dzień wcześniej miałam wymianę zdań z mężem, gdzie poczułam się splamiona. Gdy poczułam zmianę (wystarczyła noc) wiedziałam ‘skąd’ jest. Poczułam też rozbawienie, bo nie miałam takiej zmiany od 20 lat. Słowa zabolały bardziej niż myślałam.
W przypadku trądziku może dochodzić do mechanizmu nadinterpretacji. Jeżeli na jakimś punkcie jest wyjątkowa wrażliwość łatwo o nadinterpretację wydarzenia – rozkręcenie tematu w odczuciu – to i objawy są mocne i bolesne, adekwatnie do czasu i rany emocjonalnej, a języku germańskiej – masy konfliktowej.
Jeżeli utkniesz, zapraszam Cię na sesję, do rozwiązania konfliktu potrzebne jest uchwycenie odczucia, emocji.
Magdalena Magrian-Lewandowska
p.s. Twarz kobiety z obrazu Daniela Gromackiego 'Perspektywa Tożsamości’.
—————————–
To jest miejsce do uznania swojego doświadczenia człowieczeństwa.
Pracuję 1:1, 1:2 z nieuświadomionymi obrazami wewnętrznymi,
przekonaniami umysłu, wypartymi emocjami,
w życiu doświadczane jako zastój, cierpienie, trud,
silne emocje, brak sprawczości, ‘błędne koło’,
objawy somatyczne (szczególnie skóra, płuca, jelito grube, RZS).
Praktykuję narzędziami Ustawień Systemowych, Ustawień Hellingerowskich, Psychobiologii, Nowej Medycyny Germańskiej, kontaktu z wewnętrznym dzieckiem, z wypartymi częściami siebie, z emocjami i uczuciami.
Zapraszam Cię na sesję. ![]()
Sesje 1:1
Sesja trwa do 1.15h.
Cena: 422zł.
Zapisy magdalena@magdalenamagrian.com
Sesje 1:2
Sesja trwa 1.15h.
Cena: 422zł.
Sesja może się przedłużyć do max. 1.45h.
Wtedy cena wzrasta proporcjonalnie i max. wynosi 596zł.
Zapisy magdalena@magdalenamagrian.com
Więcej info o tym jak pracuję, jak wyglądają sesje na: magdalenamagrian.com


