Uwaga, wpis emocjonalny!
Dzisiaj w wywiadzie usłyszałam wypowiedź gościa radiowego mówiącego o politykach/ekspertach itd. i porównujących ich prześmiewczo i w pogardzie do ‘rozemocjonowanych gospodyń domowych’. Prowadzący wywiad nie zareagował.
Miesiąc temu usłyszałam w przestrzeni publicznej nazwanie jakiejś polityk ‘starą babą’. Zero reakcji pozostałych rozmówców.
Minęło 20 lat od słynnych ‘moherowych beretów’ i ciągle to samo. Mam dosyć. ![]()
Takie słowa mogą mówić wiele o mówcy:
Własna wyparta emocjonalność. Szczególnie złość, żal i uraza, ale i wstyd.
Niedożyta relacja z mamą.
Brak zgody na pierwiastek żeński w nim/niej samej.
Brak szacunku do pracy kobiet w domu.
Brak szacunku do kobiet w wieku, po okresie przekwitania.
Brak umiejętności wystania w obliczu emocji drugiego człowieka.
Pytam:
– co jest nie tak z czuciem emocji?
– co jest nie tak z byciem gospodynią domową?
– dlaczego kobiety pracujące w domu, często też zawodowo poza nim, porównywane są pejoratywnie w przestrzeni publicznej w sytuacji niekompetencji polityków?
– dlaczego podeszły wiek kobiety jest zawstydzany?
– dlaczego nie reagujemy?
W pewnym sensie każda z nas jest gospodynią domową, bez względu na to, czy pracuje zawodowo, czy nie, czy ma partnera, czy nie, czy ma dzieci, czy nie. Mamy swoje gniazda, dbamy o nie.
Paradoksalnie, mam doświadczenie, że niejedna ‘rozemocjonowana gospodyni domowa’ ma więcej rozsądku i zimnej krwi niż politycy, czy eksperci.
Dla przypomnienia. Umiejętności odczuwania emocji nie mają psychopaci…Ale także komputery, AI i kombajn na polu.
Czuć emocje to jest być człowiekiem, to jest być ludzkim.
Kobieta to człowiek. Gospodyni domowa i kobieta w podeszłym wieku to człowiek.
Tyle w temacie.
Magdalena Magrian-Lewandowska
p.s. Celowo nie podaję autora i stacji, nie chodzi o nagonkę. Napisałam do obydwu osobiście.
Zdj. AI z pixabay


