W sesjach ustawień to widać. W biologii też widać.
Tyczy się każdej relacji, także tych w grupie.
Najważniejsze, czy stoję na swoim miejscu w relacji z przodkami, w tym rodzicami.
Czemu najważniejsze?
Wtedy łatwiej i prościej w życiu, bo nie szukam rodziców i tego czego od nich nie dostałam w innych ludziach.
Wtedy łatwiej i prościej w każdej innej relacji, poczynając od intymnej partnerskiej, przez przyjacielską, po nieznaną mi bliżej np. panią w sklepie do, której lubię chodzić.
Gdy nie stoję w swoim miejscu w rodzie tkwię w złudzeniach i relacje z innymi upadają, zawodzą, maski opadają, obnażają porządki życia. Dzisiaj szybciej niż kiedykolwiek.
‘Stać w swoim miejscu’ pomaga określić re-wir. Nazwać co jest dla mnie ważne, gdzie jest moje miejsce, co jest potrzebne i w roli kogo to spełnię.
‘Stać w swoim miejscu’ pomaga być uważnym na granice re-wiru. Kogo wpuszczam, kogo decyduje nie wpuszczać. Mam do tego prawo. Gdy ktoś nie uznaje mojego miejsca, mogę sięgnąć po złość/agresję, by w swoje miejsce ochronić. Mam do tego prawo.
’Stać w swoim miejscu’ to także sięgać po inaczej, więcej, lepiej bez winy, wstydu i lęku. Językiem biologii, gdy czuję swój rewir łatwiej o kęsy życiowe.
’Stać w swoim miejscu’ to ruch Duszy, decyzja umysłu. Ciało szybko odpowie co w prawdzie, co w fałszu.
Zauważyłam, że gdy granice re-wiru są jasno w człowieku określone, w uznaniu przyjmuje on swoje miejsce w rodzie, prawdopodobieństwo, że ktoś te granice będzie naruszał jest małe. Stanie się to wtedy, gdy np. na moment ze swojego miejsca wypadnie. W końcu to ludzkie, a bycie człowiekiem to niekończąca się lekcja pokory.
Podam kilka przykładów niestania w swoim miejscu z sesji:
– dorosłe najstarsze dziecko, które czuje się zazdrosne/w żalu o młodsze, że miało lżej
– dorosłe młodsze dziecko zazdrosne/w żalu, że starszemu wolno było więcej
– rodzice wymuszający na dzieciach swoje obowiązki dorosłych
– dzieci czujące się odpowiedzialne za sprawy rodziców
– kobieta negocjująca pomiędzy rodzicami
– kobieta stająca po stronie jednego z rodziców
– mąż/żona stawiająca potrzeby rodziny pochodzenia przed potrzebami rodziny, którą założyła
– pracownik mający pretensję do szefa, że nie daje podwyżki
– szef narzekający na jakość pracy długoletniego pracownika
– dorosły członek wspólnoty np. mieszkaniowej, nieinteresujący się jej sprawami
– rodzic wymagający od nauczyciela, by nauczył jego dziecka np. samodyscypliny
– właściciel psa niesprzątający jego odchodów
– żona mająca pretensję do męża, że zmarnował jej życie.
Zadam pytanie inaczej:
Co musisz pożegnać, by stanąć w swoim miejscu?
Jestem tutaj, jak utkniesz, zapraszam Cię na sesję. ![]()
Magdalena Magrian-Lewandowska
——————-
To jest miejsce do uznania swojego doświadczenia człowieczeństwa.
Pracuję 1:1, 1:2 z nieuświadomionymi obrazami wewnętrznymi,
przekonaniami umysłu, wypartymi emocjami,
w życiu doświadczane jako zastój, cierpienie, trud,
silne emocje, brak sprawczości, ‘błędne koło’,
objawy somatyczne (szczególnie skóra, płuca, jelito grube, RZS).
Praktykuję narzędziami Ustawień Systemowych, Ustawień Hellingerowskich, Psychobiologii, Nowej Medycyny Germańskiej, kontaktu z wewnętrznym dzieckiem, z wypartymi częściami siebie, z emocjami i uczuciami.
Zapraszam Cię na sesję.
Sesje 1:1
Sesja trwa do 1.15h.
Cena: 422zł
Zapisy magdalena@magdalenamagrian.com
Sesje 1:2
Sesja trwa 1.15h.
Cena: 422zł
Sesja może się przedłużyć do max. 1.45h.
Wtedy cena wzrasta proporcjonalnie i max. wynosi 596zł.
Zapisy magdalena@magdalenamagrian.com
Więcej info o tym jak pracuję, jak wyglądają sesje na: magdalenamagrian.com


